Katolickie Liceum Ogólnokształcące Przymierza Rodzin w GARWOLINIE
ma już 10 lat.
14 października świętowaliśmy w Garwolinie wspaniałą uroczystość - 10 -lecie Liceum oraz poświęcenie nowej części budynku szkolnego.
O godz. 10.00 Jego Ekscelencja ksiądz Biskup Henryk Tomasik rozpoczął koncelebrą Mszy Świętej w asyście ks. Proboszcza Stanisława Maksymowicza.
W pierwszej kolejności dziękowaliśmy Panu Bogu za Jego wspaniałe Dzieło jakim jest ta Szkoła. Szkoła, która była efektem "szalonych marzeń" kilkorga osób z Przymierza Rodzin w Garwolinie, znalazła zrozumienie u księdza Proboszcza, we władzach Przymierza Rodzin oraz władzach miasta.
Katolickie Liceum Ogólnokształcące Przymierza Rodzin, które zaczynało swoje istnienie jako jedna 19-sto osobowa klasa, dziś rozrosło się do Szkoły liczącej 189 licealistów oraz otwartej w tym roku jednej klasy Gimnazjum ( 27 os.).
W szybkim czasie KLO zdobyło uznanie zarówno w Garwolinie, jak i w całym Powiecie. Uznanie, które poparte było bardzo wysokim poziomem wychowawczym oraz szalenie przyjazną, pełną zrozumienia atmosferą między nauczycielami a uczniami.
Szkoła w potocznym języku została nazwana "Katolik". I ten "Katolik" to synonim zarówno dla młodzieży jak i dla dorosłych, tych wartości i cech, które stanowią o jej najwyższych lotach.
Ze wzruszeniem słuchałam wspomnień wielu osób, w tym Pani Dyrektor Małgorzaty Małachowskiej, czy księdza Andrzeja Banasiuka kiedy opowiadali o kulisach rodzącego się pomysłu na Szkołę i kolejnych etapach jej rozwoju.
Nie sposób w tym miejscu nie podkreślić ogromnej roli w życiu Szkoły, księdza Proboszcza Stanisława Maksymowicza. To On uwierzył w możliwość i sens powstania tej szkoły, On udostępnił pomieszczenia parafialne jak również poniósł ogromny trud finansowy, decydując się na wybudowanie nowego budynku.
Niebywałe świadectwo dał Grzegorz Gładysz, absolwent Liceum, który teraz uczy młodzież języka angielskiego. Opowiedział, że atmosfera w szkole gdy uczniów było ok. 40- tu i teraz, gdy jest ponad 200 -tu jest taka sama. Takie samo jest zaangażowanie, życzliwość i chęć pomocy uczniom przez nauczycieli. Oprócz niego w Szkole pracuje jeszcze dwoje innych absolwentów, którzy są zachwyceni nową, a zarazem taką sama jak przed laty relacją ze swoimi kolegami - nauczycielami.
W ciągu 10 lat, Szkołę opuściło 215 maturzystów, którzy nie mieli kłopotów z dostaniem się później na różnego typu uczelnie. To kolejny dowód na wysoką jakość tej Szkoły.
Innym momentem, który zapamiętam na długo, była postawa młodzieży. Swoim ubiorem ( dziewczęta w białych bluzkach i czarnych spódnicach a chłopcy w garniturach ) dali wyraz swojego szacunku dla osób zaproszonych, dla swoich nauczycieli, w końcu dla tej wielkiej uroczystości. Ich zachowanie było szalenie dojrzałe, kulturalne, wzbudzające respekt i podziw. Okazuje się, że trud wychowawczy nauczycieli w tym zakresie przyniósł swoje owoce, które cieszyły zarówno ich wychowawców jak i wszystkich obecnych.
Podsumowując, dopiero tam, podczas trwania w/w uroczystości zdałam sobie sprawę, że 10 lat to nie tylko okres czasu który upłynął, ale w tym przypadku byłam świadkiem powstania i rozwoju szkoły , organizmu, który w sposób istotny i jakżesz pozytywny wpłynął na rzesze młodzieży jak i dorosłych, a który można nazwać "Bożym Dziełem".
Pragnę raz jeszcze pogratulować całej społeczności szkolnej za dorobek ubiegłych lat, życząc podobnego rozwoju i ogromnej satysfakcji ze swojej pracy.
Magda Kiełczewska
Obejrzyj zdjęcia
Odwiedź stronę Liceum w Garwolinie